

Archive for April, 2009
Apr
9
Dalej z widokiem na Wawel. Pedze przez czas szybciej niz wiatr. CIeplej coraz cieplej i glowa puchnie od myslenia. Udalo sie tak wiele osiagnac. Taki spokoj wewnetrzny, ze jednak cos potrafie, ze dam sobie rade… I satysfakcja… i jeszcze tak wiele przede mna. JAk mi latwiej przychodzi krzyknac, zapomniec o telefonie i zostawic go w parku, powiedziec nie lub tak… zrobic kotlety czy ugotowac rosol, a moze pomidorowke?
Oczywiscie sa tez przeszkody i bunty, deszcze i wiatry, goraczki i kaszle… ale lat5wiej mi to wszystko przeskoczyc!

