

May
4
tylko jeszcze nie wiem do czego. Kwiecien za mna, maj leci jak oszalaly, a w czerwcu bedzie jakas rocznica ;]
Przede mna ciezki tydzien. Juwenalia… ale ja nie bede juwenaliowac tylko pracowac ;p i studenciakom piwsko, kielbache i chlebus kasowac haha! Jutro 5ty zaczyna sie zycie… bo wyplata! I nie mam o czym pisac. Nic mnie jakos mocniej nie trapi, nic mnie mocniej nie cieszy ;] a stres na poziomie umiarkowanym.
Gdyby nie te studia to czasu mialabym odpowiednio na zycie. Ale jakos boje sie poddac, jeszcze mam szanse byc kiedys magistrem z kierunku malo znaczacego =p
Szczuraska biega po pokoju, ogonek w gorze trzyma… jak widac wszelkie dolegliwosci mozna wyleczyc, potrzeba tylko czasu ![]()
One Response to “juz blisko…”
Leave a Reply


May 16th, 2009 at 7:55 am
Eh, to prawda, maj zleciaĆ jak oszalaly…