Jun

29


Jest wyspa, wyspa za morzem dziewięciu miesięcy,
Gdzie dzieci rosną, rosną! Rosną na drzewach
A słońce rozdaje im złote szturchańce,
I mogą, i mogą i mogą jak jabłka dojrzewać.
A kiedy, kiedy wichura nadciągnie od morza,
I gałąź o gałąź, o gałąź! O gałąź zastuka.
Zaczyna się wielkie, jesienne spadanie.
Nad brzdącem, brzdąca, brzdącem zasadzi jak grucha.

Ref. 2x
Bęc, bęc, już jeden leci,
Pac, pac pac już drugi spada.
Bęc, bęc, szczypią się dzieci,
Pac, pac,pac, tłusty, burzowy grad.

Pod wieczór, pod wieczór na wyspę przychodzą dorośli,
I chodzą i gapią, i gapią! Gapią się wkoło.
Zawsze mijają,te dzieci co płaczą.
A biorą, a biorą, a biorą ze sobą wesołe.

dwa plus jeden ;p

ogolnie nie ciagnie mnie do dzieci w dalszym ciagu, ale pioseneczka mi jakos w ucho wpadla ;]

Wszystkim Pawłom i Piotrkom Najlepszego!



One Response to “jest wyspa…”

  1. sanddra Says:



    To była bardzo melodyjna piosenka wpadająca w ucho i niechętnie dająca się z niego wypędzić :)

Leave a Reply